Ja gubilem kiedys blache w rybniku....zglosilem na policji, ze mi ukradli, wymyslilem jaks historie, bo trzeba podobno miec jakis swistek z policji. Po 3 tygodniach umorzyli sprawe z braku dowodow a gdy zajrzalem do Rybnika do urzedu komunikacyjnego to sie okazalo, ze tam czeka na mnie moja blacha, byla troche sfatygowana, ale przykrecilem ja juz bardziej solidnie. Zycze powodzenia.