Na osiedle wjeżdża nowe, czarne BMW 7 z przyciemnionymi szybami. Zatrzymuje się pod jednym z bloków. Z BMW wysiada dres, przypakowany koks. Łeb łysy, wysolarowany, złoty łańcuch na szyi i złota bransoleta na przedramieniu. Podnosi głowę w kierunku balkonu na 2 piętrze i krzyczy: - Zaaaajeeebaaaaliiiii!! Cisza, więc krzyczy jeszcze raz: - Zaaaajeeebaaaaliiiiii!! Znowu nic... - Zaaaajeeebaaaaliiii!! W końcu na balkon wyskakuje szczuplutka, wysolarowana brunetka i krzyczy do dresa: - Ile razy mam ci powtarzać idioto- Izaaabeeelaaa !! Żona w czasie stosunku pyta się męża: - A jeśli urodzi się nam dziecko to jak damy mu na imie? Mąż bierze prezerwatywę i robi jeden supełek, drugi, trzeci... po dwudziestym mówi: - Jeśli się stąd wydostanie to nazwiemy go MacGayver.