Grus, dziekuje madrze prawisz.Wiem, ze nie bede jezdzil na pol gwizdka zawsze-tu sie nie oszukuje, tak samo sobie mowilem, ze nie bede jechal 160 moja aprilia po zakrecie.. udalo sie.. przez pierwszy tydzien moze.Mi sie wydaje, ze dla mnie ta rr'ka bylby docelowym motorem.. znaczy takim ktorego bym juz nie zmienial. A jak mam sie uczyc np na fazerze etc, to dochodza dodatkowe czesto niemale koszty... Gdyby nie kasa to kupil bym sobie honde cb 500, pozniej jakies fazera, pozniej f3/f4 a pozniej rr. Tyle, ze niestety tak dobrze nie ma.. i nie bedzie.Wiem, ze troche dziwnie przekladac kase nad zdrowie ale licze, ze starczy mi rozumu zeby nie skonczyc rr'ka na drzewie lub w rowie na winklu. Motorami jezdze juz 7 lat, zaczynalem od Simsona, pozniej byla Honda Dominator, teraz moja Aprilia. Czesto jezdze Xj'tem 600 szwagra, czasem f3 (ale stunt pies z zebatka duza z tylu, wiec tak troche wyrywa te nadgarstki) znajomego ktory mieszka km dalej. Wiec cos tam daje rade.. a no i najwazniejsze, Honda cb 250 na kursie ;D