Hej, Ze swojego NNW w PZU szkodę można zgłosi do 2 lat od wypadku na infolinii. Przesyła im się wtedy dokumenty z przebiegu leczenia. Kiedyś też była komisja (nie wiem czy dalej to jest), jechało się do ich lekarza w wyznaczonym terminie a potem on obliczał uszczerbek na zdrowiu jaki został... Po ogólnych potłuczeniach i skręconym nadgarstku obliczył 1% haha i wypłata kasy ok 120zł... :/ . Co do zapisu w piśmie"po zawarciu ugody i wypłaceniu odszkodowania zrzekam się wszelkich roszczeń i zrzekam się ich na przyszłość.." , mi mówili kiedyś przy mojej szkodzie, że te zapisy są sprzeczne z prawem i bezpodstawne. Że nawet jak się to podpisze to wcale nie znaczy, że np po 5 latach będziesz miał krwiaka mózgu (przykładowo), w związku z upadkiem i uderzeniem głową w asfalt... takie dalsze następstwo upadku. I wtedy też można walczyć o swoje.. jakaś rentę. (strzelam). Wypadałoby jakiegoś prawnika zapytać jak to jest na prawdę. Czy te zapisy są bezprawne czy jednak nie, Bo nie chcę nikogo wprowadzać w błąd. Na odszkodowanie teraz czekam już 2.5 miesiąca i ciągle dostaję pisma, że oni mają 14 dni od daty wpływu ostatniego dokumentu. Sprawca nie posłał głupiego oświadczenia i to się teraz będzie ciągnęło... :/ Pozdrawiam i powodzenia.