"...Dla ciebie moze nie byla wygodna ze wzgledu na Twoje gabaryty, ale dla kogos innego moze byc idealna...."Włacha tak i też jest w moim przypadku. Przymierzałam się do rr no i to było wlaśnie TO! Co do f4 to miałam przyjemność śmigać jako plecak i było okayos. Zaliczylam na niej trase między innymi na Jasną i jedyny minus tej wyprawy wówczas to przemoczone ciuchy bo lalo jak nie powiem z czego... Jednakże funfel, który był jej szczęśliwym posiadaczem, miał jakieś 180cm wzrostu i no gabaryty odpowiednie. Jak dla mnie to f4 jest za duża i za ciężka. Paradoksalnie -jak śmigalam na chooperach jako plecak, to po jeździe bolal mnie kręgosłup a na sportach -ani razu. Na yamaszce virago przemierzylam trasę na Slowacje i masakra jednym slowem gdyby nie przepiękne widoki to plułabym se w pysk, że się zgodziłam na ten wyjazd...tak cholenie bylo mi niewygdnie. Nie wiem, chyba mam jakąs dziwną konstrukcję, że niewygoda jest dla mnie wygodą p.s. nie upieram się jednak ,że będę na niej śmigać cale życie,się zobaczy jak będzie..