Panowie, zdaję sobie sprawę, że czasem przekraczam przepisy, ale nie znaczy to, że kogoś kto przekracza przepisy można próbować zabić!. Nie chodzi mi o przypadkowe ot tak otwarcie drzwi, ale celowe usiłowanie zabójstwa dla zabawy! Nie pisałbym o tym w dziale "ku przestrodze".Jeżdżę moto ponad 26 lat, nie licząc kilku lat na różnej maści "komarkach" motorynkach itp. wynalazkach. Nigdy nie oczekiwałem od kierowców katamaranów, że będą mi ustępowali miejsca, nie liczę na to, że zawsze będą mnie widzieli w lusterku, że nie zajadą mi przez nieuwagę drogę, z tymi radzę sobie już ćwierć wieku starając się myśleć również za nich. Jeśli o mnie chodzi to wystarczy, żeby nie przeszkadzali, nie potrzebuję nawet zwykłej uprzejmości, wk....ją mnie tylko goście którzy zablokują Ci przejazd ze zwykłej złośliwości, zazdrości, i cholera wie dlaczego.... no właśnie dlaczego??? Czy ktoś potrafi powiedzieć dlaczego???