Panowie, nie chodzi o sianie paniki, ani o odmowę obrony ojczyzny. Chodzi mi głównie o absurd, jakim jest wciąganie do ewidencji motocykla, który ma 23 lata i nie nadaje się do jazdy poza asfaltem. Chodzi mi także o całkowity brak informacji/wyjaśnienia ze strony urzędu. Wiem, że moim obywatelskim obowiązkiem jest znajomość ustaw, wskazany przez nich akt prawny przeczytałem, ale nadal mam sporo wątpliwości.Chodzi również o wskazanie pewnych absurdów, choć od wczoraj rekord świata należy do sądu w Bydgoszczy.