No i dobrze. Uwierz, to nieprawda, że wystarczy olej w głowie i można jeździć wszystkim. Ja na GS 500 zwiedzałam Chorwację i wcale nie żałuję tego zakupu. A jak się popatrzy na taki np Czech Road Racing, jak zapierniczają np. na 250-kach i 500-kach, to życzę wszystkim posiadaczom 600-ek i wzwyż, żeby tak ogarniali swoje sprzęty. (Niektórzy nawet choć w połowie.) Szerokości.
Prawie zawsze każdy kasjer i kasjerka na stacji uśmiecha się do mnie, gdy patrzy mi tylko w oczy. Są tak piękne? A może nikomu to po prostu nie przeszkadzało a Wy się za bardzo nakręcacie. Gdybym chciała sobie tam z kimś ucinać pogawędkę, to kask bym zdjęła. Rozluźnijcie pośladki Słoneczka.
Jak to mówią "Góra z górą się nie zejdzie, ale człowiek z człowiekiem itd " Co do wypadku, ja też pierwszy raz na żywo i z tak bliska. Generalnie impreza bardzo fajna. Za rok zabieram ze sobą stołek wędkarza, bo lipa tak stać albo siedzieć w piachu.
A dziesiejszy wypadek ktoś nagrał? Zawodnik wyleciał z trasy może jakieś 15 metrów na wprost mnie, ale miałam aparat skierowany w inną stronę. Głowę odwróciłam i zdążyłam zobaczyć tylko lecące w powietrzu moto. Powiem Wam, że ciary miałam okropne. Facet chyba cudem minął się z drzewem.
Nigdy nie traktowałam tego w kategorii czy to grzeczne czy niegrzeczne, gdyż nie idę na stację w celu zawierania znajomości z kasjerem czy kasjerką. Tak samo musiałabym zdejmować kask na bramkach na autostradzie.