Po wykonanym zabiegu okazało się ze Maciek zgubił swój wysoce wyspecjalizowany śrubokręt z różową włochatą rękojeścią która dobrze wysmarowana lepkim dżemem bezproblemowo wchodziła w obślizgły i owłosiony worek pełen zielonych i pomaranczowych, wyposazonych w macki z jadem dżdżownic mutantów z wielkimi przekrwionymi uszami