WitamDo niedawna, a konkretnie do dzis godziny ok 16:00 nie rozumialem czemu wiekosc conajmniej nie lubi chinskich skuterow. Sa tanie, niektore nawet ladne. Tak i to wszystkie z zalet jakie posiadaja. Kupujac nie wywiedzialem sie za wiele na ich temat. Jak juz kupilem, to dopiero wtedy wiecej ludzi zaczelo byc ich "szczesliwymi" posiadaczami, moglem zobaczyc popekane plastiki z bez powodu, sztyce, "amortyzatory", konczac na ramach zlamanych w pol. Chcialem dzisiaj przepalic skuter, rozruszniekiem pokrecilem troche czasu (co tam, jakies 15 min (oczywiscie 5s i przerwa ) cos zagadal na 2s. Potem akumulator nie mial sily krecic, wiec pozostaje '"kopka". 1 kop nic, 2-gi nic, 3-kop owszem- peknieta pokrywa przekladni. Ale mam powera w nodze. http://img138.imageshack.us/img138/1231/s5000268.jpgNiektorzy pewnie zastanawiaja sie w jakim celu w ogole utworzylem ten temat ? Nie kupujcie tego chinskiego padła, nie wypada uzywac innych epitetow. Wnioski ? Hm 2200 zł skuter, oc + rejstracja 200, 2x przeglad po 130 zł kazdy. Teraz...co robic? Strach sprzedac to "cos" innym, samemu nie bede tym jezdzil. Generlanie brak slow. Wypowiadam wojne Kingwayowi, jesli beda stawiali jakikolwiek problem przy wymianie pokrywy. Osobiscie udam sie do Popowa - gł. siedziba tej jakze renomowanej marki.