Spodziewam się, że po tej wypowiedzi większość wyleje na mnie falę hejtu, ale zaryzykuję. Byłem na Równicy po raz trzeci i niestety wyjazd w tym roku ma się nijak do wcześniejszych. * przejazd z Jastrzębia na Równicę - skwituję krótko -> dobrze że wszyscy dojechali i nikt się nie zabił ( chyba co niektórym się zapomniało, że skrzyżowania nie były blokowane na "wiślance" i jazda na czerwonym świetle była normą, zajmowanie dwóch pasów jezdni przy dość wzmożonym ruchu samochodów też moim zdaniem było nie na miejscu * na Równicy - trochę za dużo "komerchy" - wspominam o wiele bardziej klimatyczne występy pod wiatą przy schronisku niż dwie sceny, stragany - po co? Moim zdaniem to już nie ten klimat co kiedyś niestety :-(