widzę że zdania są mocno podzielone, z przewagą tego żeby od razu nie kupować 600. wiem że to moje życie, moje wyboru itp. ale nie uważam że jeśli ktoś dopiero zaczyna, powinien jeździć na 250. nie trzeba od razu manetki przekręcać na maxa, wykorzystywać 100% maszyny. każdy ma swój styl jazdy, ktoś jeździ bardziej agresywnie, ktoś nie. mam świadomość że 600 to duża maszyna jak na początkującą osobę, ale kilku znajomych tak zaczynało. znajomy instruktor też twierdzi, że warto zacząc np na 400, z tym że poźniej "podobno" na motory z taką pojemnością jest mniejszy popyt i cięzko to sprzedac. jeśli chodzi o mnie, to ja wciąż mysle, sprawdzam rozne oferty sprzedazy i zobaczymy jak się skonczą te poszukiwania shreeek, jak już będę miała na czym, to można razem pojeździć po okolicy