Nie wiem jak to wygląda w chwili obecnej. W czasach kiedy egzaminy odbywały się w Tychach, prawie wszystkie szkoły prowadziły kursantów po trasach egzaminacyjnych. Prowadzący szkołę, o której wspominałem powyżej nie jest zwolennikiem jazdy po mieście, jednak przygotowuje odpowiednio do poruszania się po nim. Ja miałem przyjemność na jednych z pierwszych godzin poruszać się po okolicach Bieruńsko-Lędzińskich, Tychach, Katowicach, ale więcej było wyjazdów plenerowych. Jednaj soboty 4 godzinny wyjazd: Równica-Biały Krzyż-Szczyrk z postojem na kawę i powrót na bazę. Dodam jeszcze że egzamin zdany za pierwszym podejściem.