Witam. Od kilku dni posiadam wlasie wyzej wymieniony motocykl, wczesniej mialem GSF 1200 przez 2 lata i bylo ok potem kupilem fz6 2005 i tu juz nie bylo ok, w bandicie mialem moc dostepna od poczatku zakresu obrotow, i to bylo dobre w miejskim uzytkowaniu bo czy bylem na 2 biegu czy na 4 dalo sie przyspieszac, w fz6 natomiast nie, ja rozumiem roznica momentow i mocy silnika, ale fz6 do 6 tys obrotow spi dopiero potem dostaje kopa jakby mial turbo, nie podoba mi sie taka jazda ze musze krecic go do 8k/min zeby kogos wyprzedzic przy 95 konnym silniku, treaz mam 3 cylindrowa daytone o mocy producenta 145KM ale jazda tym to bajka moc dostepna w pelnym zakresie obrotow, mimo ze to super sport to nie musze zmieniac z 4 na 1 zeby jechac jak w bardziej miejskim fz6, kultura pracy tez inna. Moja rada dla kupujacych jesli nie chcesz krecic silnika do 6 tys zeby jechac a tez nie lubisz skaczacych V2 rozwarz kupno 3 cylindrowej jednostki.