Oloos, widziałem wiele takich miejsc, ale już dawno stwierdziłem że szkoda życia na zastnawianie się nad ich sensem i narzekaniem. Na całym świecie są takie miejsca, w jednych krajach mniej, w innych więcej. Więc albo się przystosujesz albo będziesz płacił i narzekał. Te wszystkie programy w tv nic nie zmienią,narzekanie ludzi w internecie również. Znak stoi więc policja łapie tam gdzie najczęściej jest łamany zakaz. Lubię zapier***, ale jak mnie ustrzelą to nie skarże się na cały świat jaka to niesprawiedliwość i nagonka na mnie bo doskonale sobie zdaję sprawe że jechałem szybciej niż było dopuszczalne. Prawdziwy facet przyjmuje na klate, płaci mandat i nie płacze po necie że nielegalnie tam stali i że ograniczenie absurdalne.