Witam. Nieśmiało rozglądam się za motocyklem dla ojca, nie mogę się go zapytać co by widział w garażu bo muszę go postawić przed faktem dokonanym. Tato od młodego miał WSK175 i sprzedał ją ze względów bezpieczeństwa jak bez żadnego przygotowania zaczołem na niej jeździć i za te pieniążki kupił mi encyklopedię (to ci troskliwy tatuś). Od tego czasu na niczym nie jeździł opróczk kilku kułek na moim intruderze VS600(po prawie 20 latach) i wydawał sie mu nie stabilny, za ciężki, zbyt mało zwrotny o reszcie nawet nie piszę. Myślę o czymś klasycznym (na Triumpha za mało kasy) najlepiej chłodzonym powietrzem, 500ka wystarczy. Budżet około 5000zł na sam motor, wiem że to mało ale nikt mi inny nie dołoży do tego gifta, a matka nie pochwali. Wzrost ojca 172cm ułomkiem nie jest. Sam posiadam motor i papier od roku, także wiedzy i umiejętności jeszcze brakuje, poradźcie