Planuję na przyszły sezon zakup pierwszego motocykla. Stąd moje pytanie do Was, co wybrać. Upatrzyłam sobie Yamahę yzf125, ale zastanawiam się, może mi coś doradzicie.
Nakreślę mniej więcej na czym mi zależy. Od początku- nie znam się na moto. Jeszcze. Dotychczas jeździłam jako plecak, ale kurde mam to we krwi chyba, bo odruchy mam dobre
Uwielbiam trasę, przyspieszenie, wchodzenie w zakręty z dużą prędkością, ale wiadomo że już jako kierowca od czegoś trzeba zacząć i tak właśnie pomyślałam, że 125 to dobra pojemność na start. Chciałabym nauczyć się podstaw techniki jazdy, tak żeby robić to dobrze, poprawnie, a nie tylko instynktownie. Później zapewne skończy się to prawkiem i zakupem szybszego rumaka, ale co myślicie nt tej Yamahy? Czytałam, że w swojej klasie to jest dość mocny gracz i na start może jakiś tam wrażeń dostarczyć. Wiadomo, że nie będzie to to samo co gnanie 220kmh ścigaczem ale frajda z samej jazdy na start raczej pewna. Nie będę od takiego silnika cudów wymagać, ale zależy mi na tym, żeby moje pierwsze moto o tej pojemności miało możliwie jak najlepsze przypieszenie.
Dodam jeszcze, że mam 162cm wzrostu i dobrze by było, gdybym nogami dosięgała do ziemi