Witam ponownie forumowiczów.
Mam kolejny problem z tytułową Yamashką 91r. Na zimnym silniku bardzo ciężko odpala. Daję ssanie i odpalam bez gazu, próbowałem również innych kombinacji takich jak, połowa ssania i lekko odkręcona manetka czy samo ssanie do połowy. Jak już silnik odpali, to nie ma z nim żadnego problemu, wkręca się na obroty, nie traci mocy, po zgaszeniu nie ma większego problemu z odpaleniem, dopóki porządnie nie ostygnie.
Podejrzewałem brak kompresji ale wydaje mi się, że jeżeli by jej nie było to motor zgubiłby moc a do tego praca silnika na wolnych obrotach sprawiałaby problemy oraz zauważalne byłyby inne objawy, falowanie obrotów itp. ale jak na razie po odpaleniu silnik chodzi wzorowo. To samo tyczy się zaworów.
Aktualnie podejrzewam impulsator lub ewentualnie poziom paliwa w gaźnikach.
Jeżeli macie jakieś pomysły, proszę o pomoc.
Pozdrawiam serdecznie i z góry dziękuje za pomoc.