Dobrze prawisz Kolego Taurus.
Ja może źle się wyraziłem z tym napaleniem . Jak już wcześniej wspominałem mam bardzo małe doświadczenie i duży szacunek do maszyny którą dosiadam. O jakichkolwiek galopach nawet nie myślę. Miałem bardziej na myśli to cudowne uczucie które towarzyszy każdemu kto nabędzie uprawnienia, a jeszcze ma szczęście i kupi motocykl, którym może wyruszyć na przejażdżkę. To uczucie ma chyba każdy "nowy", Ty pewnie też go kiedyś doświadczyłeś
Dziękuję za dobre rady i pozdrawiam serdecznie!