Czołem. Problem z maszyną polega na dzwonieniu, a może raczej brzęczeniu, w ... wydaje się, że w wydechu. Dźwięk pojawia się przy zejściu z obrotów po śmielszym odkręceniu "gazu". Jest wyraźnie słyszalny. Na pierwszym przeglądzie (1000km) w Motor-Beskid zgłosiłem usterkę, ale nie potrafili nic z tym zrobić. Podobno to wydech, nie ma wpływu na dalszą eksploatację i nie powinienem się tym przejmować... Niby nic wielkiego, ale niesmak pozostał. Potrzebuję moto, bo wybieram się na V Ogólnopolski Zlot Motocyklowy "w. R. M. 2009". Poza tym, naprawy gwarancyjnej mi nie zaproponowano. Czymże może być ów tajemnicze brzęczenie? W Motor-Beskid podobno "badali" czy nic się nie odkręciło, ale wątpię aby rozkręcili wydech. Pozdrawiam i dziękuję.