Miałem ZX10R 1 gen czyli 2004-2005 przez 3 sezony. W zeszłym sezonie zmieniłem na gixxa 1000 k6 i żałuje. Motocykl może trochę mocniejszy w średnim zakresie obrotów ale za to toporniejszy. Kawa była najlepszym sprzętem jaki miałem. Na koło szedł do 4 biegu z gazu !!!. Zakręty rewelacja,(amor skrętu niezbędny !!!!) niespokojnie (nieliniowe oddawanie mocy) jak dla mnie plus bo nie było nudno. Paliła przy spokojnej jeździe ok 7l na 100km. Jeśli chodzi o wygoda podczas jazdy to też nie jest źle. Osobiście zrobiłem nią 50 tyś km. Byłem w Chorwacji i na raz zrobiłem trasę Gliwice - Northampton (GB) ok 2400 km. Z minusów to skrzynia biegów dość topornie chodzi (trzeba (precyzyjnie przebijać biegi), jakość wykonania odbiega od konkurencji ( bardzo cieńkie owiewki, szczególnie mocowanie czachy która jest tylko podtrzymywania na kanale dolotowym od airboxu, nie trzeba jeździć na kole żeby pękło). Słabe przedni hamulec (pomaga np zmiana pompy od R1), w warunkach drogowych ok ale na torze już nie wyrabia :/. Bardzo nieczytelny obrotomierz, ponieważ jest cyfrowy i jak słońce przyświeci to już nić na dashu nie widać. Ogólnie do ZX10R 1 gen napewno wróce. Co do rocznika 2006-2007 to miałem okazje się przejechać i mam małe porównanie. Na początek minusy : jest trochę słabsza ze względu na wprowadzenie EURO 3, nie jest już taka narwana, o wiele spokojniej oddaje moc. Jest mniej wygodna : nogi są bardziej podkurczone, a pozycja przesunięta do przodu (jak dla mnie jest mniej wygodna). Plusy : lepsza jakość wykonania, amor skrętu ohlinsa na wyposażeniu, czytelny wskazówkowy obrotomierz. Jakbym miał wybierać to tylko 1 gen