Pierwsze pytanie które się nasuwa to jakiej pojemności masz motocykl ?
Nie byłem z Duszanem na Trincu ale na Silesii, w Radomiu czy Starym Kisielinie spaliśmy w namiotach albo w pobliskim hotelu czy na kwaterze, jak kto woli.
Catering był taki że raczej nie można było narzekać a wodę zawsze warto zabrać (zwłaszcza gdy jest bardzo gorąco trzeba dużo pić) za dużo na tym nie zaoszczędzisz.
Na tor zawsze lepiej jechać na lawecie: po pierwsze - po szkoleniu możesz być cholernie zmęczony a po drugie może się zdarzyć że zgruzujesz sprzęta i nie będzie na czym wracać.