Witam wszystkichmam uno picolo problemo, mianowicie jechałem sobie koło 21ej do mojej kobity, a tu na winklu mi zrobili koledzy straż miejska zdjęcie.Jechałem puszką, miałem 80 km/h na liczniku.Była noc a oni mnie potraktowali fleshem, takim jakby z aparatu, nie czerwonym czy coś, tylko takim zwykłym.I teraz mam pytanie, czy jak się nie będą chcieli zgodzić na obniżenie mandatu to czy mam się z nimi kłócić że była noc i nie powinni używać tak mocnego flesh'a, że to jest niebezpieczeństwo i co by było jakby mi sie coś stało ? Pewnie nie mi pierwszemu tak walnęli po oczach. Jakby co to mam dwóch świadków bo nie jechałem sam.Poza tym stali w miejscu gdzie jest ciemno jak w dupie i dopiero ich zobaczyłem jak mi zdjęcie zrobili i spojrzałem w bok, tzn. zobaczyłem pomarańczowy pasek i przypuszczałem że to miejskie.najbardziej komiczne jest to że dziennie jeżdżę do czech, bo dorabiam przez wakacje i nie dostałem ani jednego mandatu, a tu mnie na "własnym podwórku" dorwali ...pozdrawiamps. robiliście coś z forum ? bo moja liczba postów uległa zmianie poza tym jak mi sie wyzerowały posty to może by i to jedno ostrzeżenie wyzerowac, które mi się tam kiedyś nawinęło, hehe