Co do samego słuchania podczas jazdy, to uważam, że zależy to od trasy. Z rozrzewnieniem wspominam via balticę i zamiejskie fińskie autostrady z Metallicą w tle. Coś pięknego!!! Jednak próby jazdy po mieście ze słuchawkami w uszach o mało co skończyłyby się dla mnie tragicznie. Za duży ruch i zbyt wiele niebezpieczeństw. Dlatego na trasie jestem za - w mieście przeciw.Słuchawki tylko douszne. Do 150 jest idealnie (w Creativach).
Wielkie dzieki za podpowiedzi Okazalo sie, ze nie wszystko dostepne jest od reki. Zlecenie poszlo (w zaleznosci od tego co maja na stanie) na Maxxisa (jednak), Pirelli Diablo i Dunlopa 207. Co z tego wyjdzie to zobaczymy. Podziele sie wrazeniami. Tylko zeby weekend byl bez deszczu...
Hmm... Obawiam sie, ze po kilku wypadach na Slowacje nic z nich by nie zostalo. Przesadzam?Ludzie, nie dajcie sie prosic, czlowiek w naprawde pilnej potrzebie.
Sporo się o tym pisało (czytalem), ale mam szybkie pytanie (jutro zakup opony). Co byscie polecili do Bandita 650 do latania po zakretach? I nie chodzi o inne moto W swoim (zanim mi ukradli) mialem Micheliny Pilot Roady 2 i nie było najgorzej, ale dzisiaj przejechalem sie takim samym moto na Maxxisach (nie dojrzalem modelu) i roznica byla kolosalna. Co prawda pogoda sprzyjala, opony rozgrzane i prawie nowe, asfalt tez nie najgorszy ale... maxxisy mnie urzekly. Zamykam opone z taka latwoscia jak nigdy. Nie wiem jak sie beda spisywaly na mokrym? Zatem:- co sa warte maxxisy i jaki model byscie polecili?- albo co polecacie innego (opona idzie na przod)?- może Dunlop SPORTMAX Qualifier 2?Nad cena i trwaloscia sie nie zastanawiam. Jak wytrzymaja 5 tys. to wystarczy. Pomozcie, bom w wielkiej potrzebie!!!
Zastanawiam się nad kupnem XXsa, ale dręczy mnie jedna wątpliwość. Bardzo cenię sobie latanie po winklach, zwłaszcza słowackich, czyli górskich, krętych itp. Jak XX prowadzi się w czymś takim? Masę swoją ma i wiem, że to nie np. Daytona, ale czy to ma w ogóle sens? Pytam, bo nie wiem, a nie się wymądrzam.
Dzięki za słowa współczucia. Moto zniknęło ze Słowiańskiej. Jak już pisałem to kradzież na zamówienie. Złodzieje nie ruszyli drugiego motocykla, ani dwóch Shoeiów leżących na półce, ani nawet nowego zapakowanego w pudełko odtwarzacza dvd.Najgorsze jest to, że przestałem się czuć bezpiecznie. Skoro brama antywłamaniowa ich nie powstrzymała i wyłamali ją mimo, iż garaż stoi przy ruchliwej ulicy w otoczeniu domów mieszkalnych, to gdzie trzymać sprzęt? Opróżniam garaż, na wszelki wypadek, gdyby chcieli wrócić po Cebulę.