a ja mogę CI coś o ciuszkach powiedzieć.Moje spodnie skórzane od 4 sezonów leżą w szafie - nie lubię ich. Strasznie się w nich pocę, przyklejają mi się do tyłka i w upalne dni ciężko w nich wytrzymać. Może chodzi o model, może o firmę, ale wygodniej mi w tekstylu, zatem jeżdżę w tekstylnych :)Kurtkę skórzaną używam na co dzień, na jakieś krótkie przejażdżki. Wypady weekendowe i dłuższe - ubieram tekstylną. Szybciej schnie w razie deszczu. Jak jest ciepło, jest w niech chłodniej, jak jest zimno mogę pod nią gruby sweterek ubrać (bo skórzana to taka obcisła - sexy ). No i jest lżejsza, zatem jak się schodzi z moto i zwiedza jest mi z nią wygodniej.Odnośnie tekstylnych spodni mogę coś powiedzieć o tym jak się zachowują w tych ekstremalnych sytuacjach. Mój mężuś miał 2 wypadki - w pełnym stroju: góra skóra, dół spodnie tekstylne.Pierwszy wypadek sunął po asfalcie dobrych ileśset metrów. Spodnie wytarte w paru miejscach, do wyrzucenia, ale pod spodem żadnego otarcia. Tylko siniaki. Kurtka wytrzymała, była cała poodzierana, ale nigdzie się nie przetarła. Jednak pod kurtką miał podartą koszulkę i sporo otarć na plecach, nawet do krwi. Ale rekonwalescencja nie trwała długo jeśli chodzi o te części ciała. Jechał w adidasach, zatem noga do gipsu poszła na 4 tygodnie, bo zerwał torebkę stawową. Drugi wypadek to szlif przy ok 80 km/h - kurtka małe zadrapania, spodnie - lekkie wytarcia, głównie w miejscach gdzie są protektory. Niczego nie trzeba było wyrzucać, choć kurtka po tych 2 przygodach i z racji tego, że ma już ponad 8 lat wymaga wymiany.Oczywiście trzeba wziąć pod uwagę siły działające, to w jaki sposób leciał, którą częścią ciała bardziej ocierał itp. Bo wypadek wypadkowi nierówny. No ale w tych konkretnych przypadkach tak się zachowały ciuchy.