zaraz mnie zjedziecie pewnie,że kolejne domysły ale zaryzykuje: przejeżdżałem jakiś czas po jak już policja mierzyła i mnie to wyglądało na kolejne wymuszenie przez puchę.pucha miała prawe tylne drzwi pogniecione i wyglądało by na to, że chciała skręcić w raciborską(w lewo) jadąc z góry mikołowskiej(od str brynowa) a moto jechało z dołu i się niestety spotkali... przejeżdżałem na moto i wstrząsnęło to mną trochę bo mam świadomość,że to mogłem być ja, nie chciałem się zatrzymywać wypytywać. Mam nadzieję i trzymam kciuki żeby było dobrze. ZDROWIA ŻYCZĘ