oj wydaje mi się, że chyba sam się prosił o to... rozumiem, że miał zielone, no ale po co pchać paluchy tam jak wiadomo, że mogą przyciąć..., a wystarczyło się powoli przekulać...
jak faktycznie jest większy korek to cisnę do tego zielonego, staję jak czerwona kreska, nienerwowo przygotowuję sobie kasę i jak jestem gotów to nie było jeszcze sytuacji żeby mnie co najwyżej trzeci katamaran nie wpuścił - tylko nie na chama tylko popatrzeć w ich stronę przyjaźnie
pozwoliłem sobie przekleić z twarzoksiążki dla 'nieistniejących' "Kochani! Aż trudno uwierzyć, że niebawem minie rok od otwarcia naszego sklepu. Pamiętamy jak 12 lutego 2014r. wiele z Was przyjechało na otwarcie sklepu MANETKA ze wspaniałymi życzeniami, które się spełniły. To dzięki Wam istniejemy i rośniemy w siłę - DZIĘKUJEMY! Zapraszamy Was na wspólne świętowanie z nami pierwszych urodzin sklepu, gdzie będą czekały na Was naprawdę DUŻE RABATY - nawet do -40% od cen detalicznych. Oczywiście nie może zabraknąć tortu urodzinowego / ciasta / kawy i herbaty dla naszych gości Do zobaczenia!"
no powiem Wam, że zdziwił mnie ten filmik... już pomijam fakt powrotu, przeprosin ze strony pana, etc.... ale jedzie człowiek, ewentualnie się zastanawia skąd jakaś puszka przyleci, a tu jep... cóż. oczekujmy nieoczekiwanego