Wielkie dzięki i szacun wszystkim którzy towarzyszyli Tomkowi w tej ostatniej drodze.Pewnie patrzył na nas z góry i z jednej stron serce mu się radowało,że tylu o nim pamięta,a z drugiej smuciło,że nie ma go z nami.Szerokości Jerry na niebiańskich drogach.
Jak już wiecie pogrzeb Tomka jest w czwartek 9.30 w Bierach.Jego syn pisał,żeby obstawa też była,a i od nas należałoby Go odprowadzić w tej ostatniej drodze.Piszcie kto przyjedzie.
Nie wiem nic o pogrzebie,ale tyle czasu był z nami,że wypadałoby być w tej ostatniej drodze z Nim.Nie znałem jego żony,a i teraz nie czas zawracać jej głowę.Może ktoś coś więcej wie,zna.Dajcie znać.
Doceniam wkład i pewnie kupe roboty,ale jak dla mnie to KICHA.Dużo lepsza była poprzednia wersja.A wszystkie uwagi już napisane są,więc powodzenia wszystkim.