a więc moja przyjaciolka widziala ten wypadek i pomagala motocykliscie ze swoim tatą ktory ma niedaleko komis,z tego co wiem to moocyklista jechal prawidlowo swoim pasem a samochod wyprzedal go na pasie szybkiego ruchu i niedostatecznie wymierzyl chyba zjezdzajac .... ogolnie byl potluczony nieruszal sie bo bolalo go wszystko...taka relacja przyjaciolki i tyle zapamietalam ...