Panowie-poszło...dziekuje za pomoc...odpaliłem sprzęta,nagrzałem wydechy...pojedzilem z godzinke po wsi(wisła,szczyrk,i do domu)do garazu..na przyklejonego Mikołaja psik,psik tym co myjemy szybe w kominku,a za 3 min spokojnie patyczkiem złaziło kurestwo...jak ostygło.polerka pasta i miękka szmatką,az mi zyła na czole wylazła...mam nadzieje ,że to kominkowe kwasiwo nie wyżere chromu..poczekamy,zobaczymyraz jeszcze dziekuje za kolejne rady na fotum ..LWG.....