Ludziska, mam do Was pytanie, może dość dziwne, no ale... sam z tym tematem nie potrafię sobie jakoś poradzić. Sprawa jest następująca, kolega (30 l.), chce zakupić swoje pierwsze moto. Widząc jego zaangażowanie i fascynacje motocyklami podjąłem z nim rozmowe na ten temat. Opowiadał jak to mu sie to podoba, że chce spełnić swoje marzenie i w ogóle (to akurat chyba każdy (i każda) z nas rozumie ). Wszystko było fajnie, dopóki go nie spytałem co zamierza kupić. Odpowiedział mi, że ma na oku Honde CBR 954... powiem szczerze zatkało mnie i pierwsze co mu odpowiedziałem, że jest niepoważny. Mówie mu, że motocykl jest naprawde mocny i porywczy, i że nie wydaje mi sie by to był rozsądny zakup na PIERWSZE moto. On jednak mi mówi, że mu sie podoba z wyglądu i wręcz "podnieca" go sama myśl o 150 KM pod dupą... Z drugiej strony, wiecie, nie chce mu nic narzucać - bo wiadomo, każdy robi to co uważa sam za słuszne. ...no ale jak mu delikatnie zasugerować i przekonać że to nie jest dobry wybór na pierwszy motocykl? ps. chyba że ja sie myle i mam złe zdanie na ten temat - to prosze o jakieś sensowne argumenty.