Teorie zdałam za drugim podejściem, to czego mogłam się wyuczyć wkułam do głowy a tak to chyba trochę szczęścia zadziałało a jeśli chodzi o praktykę to zgodzę się że trzeba ćwiczyć, ćwiczyć i jeszcze raz ćwiczyć jak już człowiek zrobi ósemkę i ten nieszczęsny wolny slalom to chyba najgorsze ma już za sobą