Gdy weszły nowe egzaminy na PJ na motocykl, to powinny się umiejętności zdających mocno poprawić. Ja wybrałem bardzo złą szkołę - chyba z 20 godzin jazd, spędziłem 16 na placu na kręceniu "ósemek" i slalomu, na miasto wyjechałem 2-3 razy żeby tylko trasy egzaminu poznać. Egzamin zdany bez problemu. Więc fakt, że mam prawko, czyni mnie lepszym kierowcą, niż osoba która jeździ 10 lat bez prawa jazdy? Mimo, że ja na motocyklu przejeździłem ~25 godzin, nie nauczyłem sie praktycznie żadnych podstaw itd.