Witam, również i ja nie jestem zwolennikiem szybkiej jazdy "ile fabryka dała". Lubię spokojną jazdę, tak pomiędzy 80km - 100km. Powyżej 100 km dla mnie kończy się przyjemność z jazdy. Sam mam tylko Yamachę YP Majesty 125,ale chodzi o to, żeby lepiej (dojechać szczęśliwie do celu) o pół godziny później,niż (szczeznąć z powodu wypadku)o 30 lat za wcześnie.