Siema, wczoraj zrobiłem mały objazd za gixxami i znalazłem dwie pokaźne miny pierwsze moto: http://nieszporek.otomoto.pl/suzuki-gsx-r-600-gsxr-600-gsx600r-M3929758.html Już ze zdjęć wiedziałem że tego nie kupie, ale miałem blisko i chciałem podjechać sprawdzić. W skrócie trup, moto musiało być bez przodu, brak plastików pod czaszą, brak amora skrętu, nie oryginalna kierownica, śrubki itp. moto odpaliło za trzecim razem a i tak zgasło, kosz sprzęgłowy łupał głośniej niż chodzący wydech. http://olx.pl/oferta/suzuki-gsxr-600-k2-telefonica-zamiana-CID5-ID5e5dx.html#ee3a8724ac Nadrobiłem do kolesia specjalnie 200 km, cały czas mnie zapewniał że moto igła no to się zdecydowałem. Po pierwsze przyjechał do mnie na kołach tym moto, musiał go dogrzewać bo miał już temp. 65 C. Koleś kłamał ze wszystkim, miały być lekki ślizg i ślady powierzchowne, a moto z połamanymi owiewkami z obu stron zdarte, rozwalona czasza, po klejony kawałkami karbonu (Zdjęcia robione są przed ślizgiem na prawą strone, czego też mi nie powiedział!) amor skrętu lało się z niego jak woda z kranu, prawa laga się pociła, luz na główce ramy masakryczny, uszczelka miski olejowej nie trzymała, łańcuch suchy jak pieprz, zdjęcia są zrobione tak że moto wygląda na igłe a w rzeczywistości to ZŁOM! Nie kupiłbym tego nawet za 7000 zł radzę omijać szerokim łukiem. Pozdrawiam!