Wada wzroku jest korygowana na moment w ktorym się wykonuje zabieg - tak jak kolega wyzej napisał. Duża część ludzi nie kwalfikuje się do takiego zabiegu - duży astygmantyzm, wysokie ciśnienie w oku, czy inne problemy zdrowotne. Często zostaje drobna wada refrakcyjna,ale jak ktoś ma wadę -6.00 a po laserze -0.50 to i tak jest bogiem życia. Koryguje się wade do "dali", czyli jeśli ktoś ma okulary do czytania to nadal ich będzie potrzebował,ewentualnie o innej wartości.
Aa i najgorsze jest to,że jeżeli ktoś już miał ingerencje w rogówkę,to później w przypadku zaćmy ( a to naturalny proces i wszystkich Nas to czeka) lekarze nie chcą podjąć się operacji. Nie ma problemu jak ktoś się zdecyduje na coś takiego w wieku 50lat,bo z zaćmą ma spokój na następne 50-60lat :-) gorzej jak ktoś to robi przy 25tce.