No ja w sumie jestem mega pozytywnie zaskoczony. Zaliczyłem GS 1200 - zakochałem się od razu, mega motocykl tylko trzeba lubić taka charakterystykę pracy silnika. Potem S 1000 R - nie potrafię wypowiedzieć się o nim, jechałem w deszczu i kontrolka od ESP nie przestawała migać, motocykl super twardy i dla ludzi o mocnych nerwach Na sam koniec K 1300 S - miłość mojego życia, gdybym miał porównać wszystkie to ten chciałbym najbardziej A Pan z X3...co tu dużo mówić, mi tam GPS pokazał 220 jak skończyłem 3 jazdę więc gość dawał radę. Jak macie czas to jedzcie, było jeszcze parę wolnych okienek na dzisiaj.