No gdyby motocyklista zachował odległość i odczekał dłużej aż auto ustąpi mu w pełni miejsce czyli zjedzie na swój pas to może by było inaczej...
Wg mnie... powtarzam i zaznaczam Wg mnie winni są obaj
1 - motocyklista tak jak pisałem wyżej, mógł zachować większą ostrożność i zasade ograniczonego zaufania (wielu z nas jak dobrze pomyśli to stwierdzi że robi podobnie jak ten pechowiec)
2 - puszka - no rozpoczęcie manewru zmiany pasa i nagły powrót to nie jest zbyt normalne zachowanie ale może to świeży kierowca był i rozpoczynając manewr wystraszył sie że komuś zajedzie droge na prawym pasie i się wrócił, a może jest typowym "mordercą" jak to niektórzy piszą, można oskarżac ale co to zmieni..
może lepiej samemu uważać na drodze i przewidywać czyjeś złe zachowania, braki w doświadczeniu, słabą koncentracje w upalne dni,
może jadąc po prostu myśleć troche więcej