Bardzo fajnie się oglądało tym bardziej że też na przełomie lipca i sierpnia
zaliczyłem część austriackiej Twojej trasy. Co do gerlosalpenstrasse mam
to samo zdanie co Ty, jeździ się tam tylko dla tych wodospadów. Lewa w górę.
Jak nie jak Tak !
Zresztą sprawdź na ich stronie.
Telefonicznie zarezerwowałem bez zaliczek i innych komplikacji.
Piwo na miejscu po przejażdżkach 3 Eu.
http://www.gasthaus-kirchenwirt.at/
Byłem w tym pensjonacie w zeszłym roku i polecam go.
20 km przed Imbachhornem ale duzo tańszy.
35 Eu za pokój bo byłem sam, śniadanie bufet a obiadokolacja z 4 dań.
Wygodny dojazd na znane trasy alpejskie.
Garażu brak, moto stoi przed pensjonatem ale takie zadupie że nie ma obaw o sprzęt i rzeczy.
Imbachhorn wg cennika życzy sobie za to 56 Eu.
Polecam KTM Duke 390, lekki (139 kg) w mieście idealny a w trasie też daje radę.
Nawet w górach też, inni podchodzili oglądać bo taki niepozorny a nie można było dogonić.
Wymogi zdrowotne na kat. A i B różnią się, na A są większe wymagania i dlatego trzeba robić jeszcze raz gdy ma się B a chce na A. W każdym razie tak było gdy ja robiłem prawko. A urzędnicy, nie raz przekonaliśmy się że z ich wiedzą i interpretacją przepisów jest różnie.
W podobnym terminie obieram kurs na Berno i można by chociaż część trasy przejechać wspólnie.
Możemy się kiedyś umówić na jakiś wypadzik w weekend i pogadać w temacie.