Miśki, to nie jest temat o budowie toru tylko o tym że zginął młody chłopak. Posty nie na temat poleciały. Co do tematu, za każdym razem jak słyszę że ktoś zginął to jest mi cholernie przykro i dokładnie wiem co to znaczy stracić przyjaciela. Nie zazdroszczę ani nie życzę nikomu żeby wiedział jak to jest. I ku przestrodze, chcecie zapierdzielać po zakrętach, jazda na tor i bez pierdolenia że kogoś nie stać, 400 zł i da się poszaleć, choćby w Brnie na 2-3 sesje, zapewniam że na początek styka.