Na tym forum jestem nie od dzis i zauwazylem pewna prawidlowosc - czesto gesto pojawi sie kliku "z pasja w dupie" i w zaparte ida ze NIGDY, PRZENIGDY motonita nie byl winien. ZAWSZE baba czy dziad w puszce wymusil a motonita ZAWSZE niewinny i ZAWSZE jechal przepisowo. I mamy przedmiotowa sprawe. Ok, jechali 50 - 60. To co, ten Accent czy co to jest im sie teleportowal przed ryj tak nagle? Nie widzieli ze wyjezdza? Nie mogli zaczac hamowac... Czekaj, mieli max 60, no moze 70... Strzal bylby przy 40? Czekaj... laska jechala jako 3 na innym moto i wthamowala, czyli ile jechala? 40? Skonczcie pierdolic farmazony bo sie tego czytac nie da! I nikt tutaj nie moralizuje i nikogo nie linczuje. Szkoda chlopow, szkoda ze mieli pecha ale zadupiac musieli. Kropka.